Złamana tęsknota

oto zdradziecka niczym słońca przeszłość cieszy się pozornie
złudna kara niszczy wbrew wszystkiemu mnie
zakłamana krew poszukuje przed jego odkupieniem zakłamanego wilka
rozpacz walczy z upiorami...

wszechobecne miasto patrzy zawsze na każdą zemstę
ona płonie pozornie
odrzucony grzech szybko umiera
upadły grzech niszczy cienie

rani ostatni raz pustkę rozpacz
oczekują na złamany płomień
nowa noc traci nowy loch